Rozmowy przez telefon komórkowy za granicą bez specjalnych taryf za roaming zaproponowała we wtorek Komisja Europejska.
KE chce, by rozmowy za granicą staniały już od lata 2007r. Według wstępnych szacunków czterominutowe połączenie telefoniczne zamiast kilku euro mogłoby kosztować jedynie 0,30 euro.
W proponowanym rozporządzeniu najważniejszy zapis ma być związany z zasadą kraju pochodzenia. Za rozmowę lokalną w innym kraju UE np.

|
Polak z polską komórką, zamawiający taksówkę, miałby płacić tyle samo, co za rozmowę lokalną w Warszawie. Z kolei za rozmowę do Polski płaciłoby się tyle, co za rozmowę zagraniczną w Polsce. Koszt połączeń z numerami zagranicznymi byłyby niezależny od miejsca pobytu w UE.
KE chce też całkowitego wyeliminowania opłat roamingowych za połączenia przychodzące.
Obecnie stawki za połączenia są bardzo różne i wahają się od 0,20 euro (tyle płaci Fin dzwoniący do domu ze Szwecji) nawet do powyżej 13 euro (Maltańczyk dzwoniący do domu z Łotwy) za 4-minutową rozmowę wychodzącą.
Polak, który wyjechał do Francji, płaci za rozmowę wychodzącą do Polski od 5,30 do 5,73 euro - w zależności od operatora. Będąc w Słowenii płaci od 5,15 do 8,04 euro.
Niemiec będący np. na wakacjach we Francji, płaci za rozmowę do swego kraju od 3,96 do 5,12 euro. Kiedy jest w Polsce płaci od 3,28 do 4,48 euro.