W Wielkiej Brytanii wybuchła ostatnio dyskusja na temat szkodliwości hot spotów w szkołach. Przeciwnicy tego typu rozwiązań za główny argument podawali szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego, która może odbić się na zdrowiu dzieci. Jak się jednak okazało, po przeprowadzeniu dokładnych badań, ilość pochłoniętego promieniowania w czasie rocznych zajęć w sali z uruchomioną siecią WiFi odpowiada 20 minutowej rozmowie przez telefon komórkowy.
Wygląda na to, że pomysł naszego Ministra Oświaty o zakazie przynoszenia telefonów komórkowych do szkoły, może mieć swoje naukowe uzasadnienie.