Kiedy w czerwcu bieżącego roku ruszyła polska wersja jednego z najpopularniejszych portali społecznościowych na świecie było to sporym zaskoczeniem. Fakt ten nie był poprzedzony spektakularną akcją marketingową, przeciekami, czy innymi działaniami promocyjnymi. A jednak wystartował. I jak twierdzą jego pracownicy – ma się naprawdę dobrze.
Na dzisiejszej konferencji prasowej, zorganizowanej z okazji oficjalnego startu serwisu, nie dowiedzieliśmy się niczego nowego poza faktem zakończenia fazy beta, w której portal pozostawał od czerwca. Przedstawiciele MySpace sprawiają wrażenie piekielnie pewnych sukcesu w Polsce. OK, mają ku temu podstawy.

Od czasu uruchomienia portal jest odwiedzany przez blisko milion osób każdego miesiąca. Profil polskiego MySpace'a ma w tej chwili blisko 135 tysięcy przyjaciół. Sukces gwarantowany?
Za MySpace podąża marka i międzynarodowa popularność. To jednocześnie, jak przekonuje Iza Pasterz, Dyrektor marketingu i Kontentu (sic!), unikalny na polskim rynku produkt.
Podstawowym założeniem MySpace jest łączenie ludzi, dawanie im możliwości tworzenia w przestani wirtualnej tych wartości i zainteresowań, które są dla nich najważniejsze w świecie rzeczywistym. Te wartości to bardzo indywidualna sprawa. Ale dzięki narzędziom, jakie oferuje MySpace, dosłownie każdy może znaleźć tu coś dla siebie – mówi Pasterz.
Jak wiemy, MySpace to przede wszystkim promocja inicjatyw artystycznych, głównie muzycznych. W ciągu trzech miesięcy funkcjonowania przez polską wersję serwisu „przewinęły” się takie gwiazdy i gwiazdeczki jak Czesław Śpiewa, Silver Rocket, czy Fish i Emade. Dziś wieczór odbędzie się także pierwszy z cyklu koncertów Secret Show (przeznaczonych tylko dla zarejestrowanych użytkowników, szczegóły których do ostatniej chwili trzymane są w tajemnicy), którego bohaterką będzie Marika. Na konferencji prasowej obecna była także Iza Lach, która w niemal wzruszający sposób przekonywała, że dzięki MySpace w ogóle istnieje (w artystycznym sensie oczywiście). Portal stawia także na obecność w „realu”. Pojawia się między innymi na różnych, związanych głównie z tak zwaną kulturą alternatywną, imprezach.

Joel Berger, Dyrektor Zarządzający MySpace na kraje Europy Centralnej i Północnej podkreślał reklamowy potencjał polskiego rynku (że mamy kluczowe znaczenie, że jesteśmy rynkiem priorytetowym itp.). Konkretów mało, poza faktem, że portal współpracuje z siecią ad.net. Nieprędko doczekamy się natomiast polskiej wersji MySpace MyAds, niedawno uruchomionego narzędzia, umożliwiającego użytkownikom serwisu planowanie małych i całkiem sporych kampanii reklamowych.
Czy Polacy pokochają Moją Przestrzeń? Czy konkurencja może spać spokojnie? Pokażą to najbliższe miesiące. Będziemy się sytuacji przyglądać.